Barszcz buraczany wigilijny czysty…taka podstawa po mojemu na bogato :)

Posted: 19 listopada 2014 by margot2you in ZUPY

(4)

Buraczane barszcze podawano właściwie chyba w całym kraju. Z tym, że ,co oczywiste,przyrządzano je rozmaicie i z różnymi dodatkami. Gospodynie,te z Kresów,do których i  ja ,po Babci Wileńskiej się zaliczam 😀 więc te gospodynie zanim zabiorą się do gotowania barszczu…zalewają buraki wodą zimną i dorzucają suto borowików,zwanych prawdziwkami,czosnku oraz jabłko…winne,rzecz jasna winne w sensie smaku 🙂 Inne gospodynie nie wyobrażają sobie barszczu bez podprawienia go sokiem z czerwonych porzeczek bądź wiśni.Jeszcze inne…te,które na bogato chcą doprawić barszczyk…dolewają doń czerwonego wina wytrawnego.Znam tez barszcze z suszonymi śliwkami,znam i takie z kapustą,a i trafił się barszcz ze śledziem.

Ale wszystko po kolei.Najpierw idzie BARSZCZ WIGILIJNY CZYSTY….ten po mojemu.Na bogato.Bogactwo jego zaś polega na dużej ilości grzybów….borowików, zwanych prawdziwkami.Nie umiem doradzić ile czego co do grama,centymetra czy mililitra…..ale postaram się w miarę możliwości sprecyzować owe GARŚCI i SZCZYPTY 🙂

Porządne 2 garście prawdziwków (moje garście niemałe…całe życie jakaś koszykówka, siatkówka,a i gra na fortepianie zrobiły swoje:D tak więc porządne 2 garście suszonych grzybków moczymy ok. 2 godzin,potem gotujemy do miękkości tak,by otrzymać może ok. 0.5 litra esencjonalnego wywaru.W tzw. międzyczasie pieczemy buraki w piekarniku( oczywiście w  wersji dla niecierpliwych możemy po prostu ugotować w…szybkowarze 🙂 ,ale ja zachęcam do metody nikogo innego, jak samego MIKOŁAJA REJA :D….. obieramy je i ucieramy na tarce o dużych oczkach( kto już czytał wcześniej coś…ten wie, że na tzw. łezkach 🙂 Do wrzącego wywaru warzywnego,bo taki jeszcze wcześniej wstawiamy i otrzymujemy ok.litra tego wywaru… dodajemy te nasze utarte buraki i przyprawy…najlepiej w takiej saszetce do gotowania ziół i przypraw…..W tej saszetce powinno się znaleźć,co nastepuje: kilka ziaren czarnego pieprzu,4- 5 ziarenek ziela angielskiego,liść laurowy…można ,gdy ktoś lubi dodać kminek,ale w sumie w naszym zakwasie moczył się kminek,więc ja już nie dodaję więcej).Chwilkę wszystko razem gotujemy na wolnym ogniu.Wyjmujemy przyprawy,przecedzamy i  dolewamy nasz esencjonalny wywar z grzybków oraz zakwas buraczany własnej produkcji 😀 Nie musze mówić, że grzybki odkładamy…przydadzą się do produkcji uszek czy innych pierożków. Całość podgrzewamy,pamietając, by broń Boże nie zagotować.Teraz doprawiamy majerankiem ,solą, pieprzem, cukrem i sokiem  z cytryny(niektórzy wolą octem ) Podajemy z krokiecikami,uszkami bądź gotowana fasolą na sypko.

Taki ten mój BARSZCZ WIGILIJNY ….. 🙂

Reklamy
Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s