PULPETY z dorsza po…ŻYDOWSKU

Posted: 6 grudnia 2014 by margot2you in Chwalmy Pana. .., inne ryby...

Uwielbiam ,gdy jakaś potrawa ma przypisane pochodzenie….narodowość 🙂 A już szczególnie uwielbiam to: PO ŻYDOWSKU. Wystarczy,gdy w potrawie jest garść rodzynek i kwalifikacja gotowa. Wiele osób zaraz się oburzy: POLSKA WIGILIA i coś jest po żydowsku…….Wyjaśnijmy sobie, że czas okołoświąteczny to nie miejsce i czas na TAKIE  dyskusje…to po pierwsze. Po drugie niektóre z  potraw wigilijnych czy światecznych zostały zapożyczone z kuchni wielu regionów Polski, niektóre mają może i korzenie w kuchni żydowskiej…i nie muszę  chyba tłumaczyć dlaczego…..stąd i w nazwach potraw pojawiają się kwalifikacje dotyczące pochodzenia potrawy….to po drugie. Po trzecie wreszcie….często jest tak,ze dopisuje się pochodzenie jakiejś potrawie, nadając jej nazwę….np fasolka po bretońsku,ryba po grecku, dorsz po żydowsku, śledź po skandynawsku, sałatka po włosku, śledź po parysku….mogłabym mnożyć i mnożyć……a często jest tak,że żadna z tych potraw nie jest znana w kraju,regionie czy mieście, o którym mowa w nazwie. Jakoś tak ktoś gdzieś i kiedyś wymyślił i tak zostało…posługujemy się od lat nazwą,bo kojarzymy daną potrawę z ową konkretną nazwą i nie wyobrażamy sobie zmiany……i niech tak zostanie. Tam,gdzie nie ma o czym mówić…nie strzępmy niepotrzebnie języków.Jest czas oczekiwania….ADWENT.Za chwilkę zasiądziemy do wieczerzy wigilijnej,później cudowny czas ŚWIĄT…Nie  doszukujmy się spisków w garnkach kuchennych, brytfannach, blachach do pieczenia i rusztach…Uczmy się cieszyć chwilą, wsłuchujmy się w SŁOWO BOŻE, oczekujmy przyjścia Pana…Pilnujmy , aby tradycji stało się zadość w każdym wymiarze….tym kuchennym również 🙂 Mają być pulpety z dorsza po żydowsku??? niech zatem będą…chwalmy Pana w każdy możliwy sposób…..

NOE…muf co wiesz….. 😉

Bierzemy tak ok.1 kg filetów z dorsza.Skrapiamy je sokiem z cytryny, delikatnie solimy i odstawiamy na 1 godzinkę do lodówki. 1 cebule  kroimy w bardzo drobna kostke Bierzemy peczek włoszczyzny bez kapusty i ścieramy na grubej tarce(łezki). 1 czerstwa bułke moczymy w mleku.Na maśle podsmażamy po kolei cebulkę,3/4 naszych startych warzyw.Studzimy.Mielimy rybę, odcisnieta z mleka bułkę i usmażone warzywa.Do masy dodajemy 10 dkg rodzynek 3 jajka, sól i pieprz.Mase dokładnie mieszamy.Formujemy pulpety. Przypominam,że pulpety to takie niewielkie kulki 😀

Pół litra  gotowego warzywnego wywaru zagotowujemy z pozostała 1/4 częścia startych warzyw.Wrzucamy powoli pulpety tak,by swobodnie pływały w gotującym się wywarze.Gotujemy  kilka minut na wolnym ogniu…dla pewności niech będzie to maksymalnie ok. 10 minut.

Podajemy posypane obficie natką pietruszki.

Reklamy
Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s