Archive for the ‘NOE ma głos…’ Category

Na dzień 19 grudnia

Posted: 19 grudnia 2014 by NOE in ADWENT, KALENDARZ ADWENTOWY, NOE ma głos...

SpustoszonaWinnica

Naród wtedy tylko przejawia żywotność, kiedy jego członkowie poczuwają się do spełniania obowiązków społecznych i państwowych. Kiedy to co zwiemy „praworządnością” jest w nich nawykiem, stylem, trybem życia i bycia. Nie wystarczy zwykły, gołosłowny sentyment, ani poryw jednego dnia, choćby najbardziej bohaterski. Trzeba jeszcze stałego, codziennego trudu w pełnieniu szarych obowiązków wobec narodu i państwa.

Poczucie praworządności miało w Polsce swoje blaski i cienie. Niestety te ostatnie zdają się przeważać. Jest rzeczą charakterystyczną, że w naszej historii tak trudno dostrzec wielkich prawodawców, a tak łatwo wykazać wielkich warchołów, wielkich Łaszczów i Stadnickich.

Wprawdzie Kazimierz Wielki pozostawił Statut Wiślicki, ale to jego prawo miało skromne rozmiary i prędko stało się przestarzałe. Żaden z następnych monarchów nie doprowadził do wydania jakiejś kodyfikacji. Każda sesja sejmowa przynosiła szereg konstytucji, które tworzyły wielkie, nieusystematyzowane, „volumina legum”, żadna z wielkich prywatnych prac ustawodawczych, jak korektura praw Taszyckiego z pierwszej połowy XVI wieku, czy też kodeks…

View original post 662 słowa więcej

Reklamy

Na dzień 18 grudnia

Posted: 18 grudnia 2014 by NOE in ADWENT, KALENDARZ ADWENTOWY, NOE ma głos...

SpustoszonaWinnica

Rejtan! Widzę go. Właśnie takim jakim go maluje Matejko. Na progu półrozwartych wielkich drzwi. Z rozdartym na piersi zgrzebłem koszuli. Na lśniącej podłodze sejmowej Sali – własnym powalony ciałem. I wzbraniający, samym sobą tarasujący, hańbę wyjścia.

Widzę go. Oczy wszystkich wlepione weń. Jedne płonące podziwem, inne malujące zakłopotanie uginającej się służalczości, a jeszcze inne uwydatniające pogardliwy półuśmiech. Ale on nie widzi nikogo z tego tłumu. W jego piersi pali się płomień, który pożera.

On cały jest jednym wielkim krzykiem, cały zamarłością zastygłych na wieki wołań, cały ucieleśnieniem tego świętego obłędu, który przestrasza w oczach matki, gdy jej wyrywają żywy z łona płód.

Rejtan! Symbol „wiązy”. Symbol wielkiego na wieki powiązania jednostkowej duszy z żywym ciałem narodu, symbol związania na życie i śmierć wszystkiego, co moje i osobiste, z tym co nasze, powszechne i dobrem obopólnym.

Rejtan. Przykład momentu wielkości bez blagi. Piękność i wzór tego, co w Polsce wcale nie…

View original post 1 044 słowa więcej

Na dzień 17 grudnia

Posted: 17 grudnia 2014 by NOE in ADWENT, KALENDARZ ADWENTOWY, NOE ma głos...

SpustoszonaWinnica

Postać Stanisława Brzozowskiego jest, obok dominującej postaci Norwida, jedną z najbardziej aktualnych postaci, które budzą zainteresowanie współczesnego młodego pokolenia. Młodzież w podziemiach wróciła do Brzozowskiego. Jego „Legenda Młodej Polski” stała się rodzajem ewangelii dla młodego myślącego pokolenia Polski. Na wysokim poziomie utrzymane „Płomienie” młodzieżowego PPS poświęcały mu szereg artykułów wstępnych. Literackie artykuły „Sztuki i Narodu” nawracały niejednokrotnie do niego. W liście pisanym z Rosji czytaliśmy słowa: „Myślę wiele o Brzozowskim”.

Nie posiadamy życiorysu pełnego i przedmiotowego tej postaci. Zygzak jego linii życiowej odbił się wielkim echem w społeczeństwie polskim. Ideowy socjalista, walczący z romantyzmem romantyk, wielki zwolennik Hegla, krytykujący mistrza wielbiciel Marksa, człowiek oskarżony w pewnym okresie życia o moskalofilstwo, wieńczący proces swego wewnętrznego dojrzewania niezwykle głębokim studium nad postacią angielskiego konwertyty kardynała Newmana i zamykający swą twórczość literacką, jako gorący zwolennik katolicyzmu.

Można go podejrzewać o wiele rzeczy – i czyniono to skrupulatnie – ale nie można go podejrzewać…

View original post 982 słowa więcej

Na dzień 16 grudnia

Posted: 16 grudnia 2014 by NOE in ADWENT, KALENDARZ ADWENTOWY, NOE ma głos...

SpustoszonaWinnica

Istnieje „Credo” Polaka. „Credo” uniwersalistyczne.
Napisał je jeden z najlepszych synów polski. „Król naszych pojęć” – jak go nazywa Mackiewicz. Cokolwiekby kto myślał o kierunku partyjnym twórca „Creda”, jakkolwiekby sądził o słuszności walk politycznych, które prowadził z największymi mężami stanu swego czasu – jednego odmówić mu nie może: ducha miłującego bezinteresownie Polskę, charakteru poświęcającego osobisty nimb wielkości umiłowanej „sprawie”.
Cytujemy ułożone przezeń „Credo” za „Myślami nowoczesnego Polaka”, które i dzisiaj niewiele straciły na aktualności.
„Jestem Polakiem, to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim, nie dlatego tylko, że mówię po polsku i że inni, mówiący tym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje interesy łączą mnie z nimi bardziej niż z innymi, ale dlatego, że obok sfery moich interesów osobistych znam zbiorowe życie Narodu, którego jestem cząstką, interesy Polski jako całości, interesy i sprawy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla spraw…

View original post 1 400 słów więcej

Na dzień 15 grudnia

Posted: 15 grudnia 2014 by NOE in ADWENT, KALENDARZ ADWENTOWY, NOE ma głos...

SpustoszonaWinnica

Traktaty pisano o Rodzinie. Rozliczne tomy powieści. Rozdziały przebogate. O rodzinie zdrowej i kwitnącej, o rodzinie chorobą toczonej i rozbitej, o rodzinie płodnej, źródlisku wszelkiej przyszłości, o rodzinie z tradycją – narodową i państwową. O rodzinie we wszelkich odmianach.
A o prawzorze rodziny polskiej nawet z ostatniej doby – cóż należałoby charakterystycznego powiedzieć?
Opowiadanie jedno z wielu. Z miliona podobnych.
Działo się to jesienią 1943 roku. W Lubelskiem. Odbywał się właśnie ślub najmłodszej córki z Horodyńskich. Dwudziestu kilku gości weselnych. Najbliższa rodzina. Był wieczór. Godzina 19 – ta. Przed front dworu zajechały dwa ciężarowe auta ekspedycji karnej oddziału SS. Do Niemców wyszedł ojciec panny młodej. Dowiedział się, że oddział pragnie zakwaterować się w majątku. Uprosił komendanta oddziału, by przyjechali jutro. Wytłumaczył się, że ma ślub, gości… Odjechali. O dziesiątej w nocy przybyło dwóch ludzi. Podali się za desantowców i prosili o przechowanie. „Bójcie się Boga, trafiliście, jak można było najgorzej…

View original post 1 274 słowa więcej

SpustoszonaWinnica

Suche dni W tym Tygodniu! Środa, piątek i sobota – post ścisły! Jakościowy i ilościowy!
Co to, jak to, skąd to?
Mówię, co wiem zatem po kolei!
Drzewiej, czyli przed soborem obowiązywał kalendarz liturgiczny w którym obowiązywały „kwartalne dni postu” czyli „suchymi dniami” zwane” obchodzone na początku każdej z czterech pór roku, tj.:
po I niedzieli wielkiego postu – Dni modlitw o ducha pokuty – od środy po pierwszej niedzieli wielkiego postu do soboty przed drugą niedzielą wielkiego postu (luty – marzec)
po Uroczystości Zesłania Ducha Świętego – Dni modlitw o powołania do służby w Kościele przypadający na czwarty tydzień Wielkanocy (maj – czerwiec). Do roku 1095 przypadały na okres od drugiej środy czerwca.

po Święcie Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września) – Dni modlitw za dzieci, młodzież i wychowawców (trzeci tydzień września).po Wspomnieniu św. Łucji (13 grudnia) – Dni modlitw o życie chrześcijańskie rodzin (trzeci tydzień Adwentu w grudniu).
Co prawda teraz nie są…

View original post 372 słowa więcej

SpustoszonaWinnica

Adwent – nie jest przede wszystkiem czasem „dostrzegania” rzeczy idących. Jego istota nie streszcza się w oglądzie kontemplacyjnym przyszłej „rzeczy wielkiej”, która się ma stać. Jego wykładnią funkcyjną nie jest poznanie – chociaż od poznania wszystko w nim się poczyna.
Adwent – to czas przygotowania. Przygotowującego czekania.
Określa to w swej treści sam wyraz „Adwent” wywodzący się z łacińskiego „adventus”, który oznacza „nadejście” i „przybycie”. Jak gdyby mówił: oto idzie, oto tuż. Adwent dlatego w ścisłym tego słowa znaczeniu oznacza okres wyczekiwania na przybycie rzeczy, która jest oczekiwaną, względnie osoby, na której przybycie się czeka.
Takie zaś czekanie jest dokonywującym się wewnętrznym procesem – nie zaś upływem czasu jedynie.
Gdy kogoś lub czegoś czekamy, gdy do rodziny np. przybyć ma gość, względnie gdy miasto ma przyjąć jakiegoś dostojnika, albo stolica czeka przybycia koronowanej głowy innego państwa – to na samą wiadomość o tym zjawisku, o tej nadchodzącej rzeczywistości, przebiega wszystkich…

View original post 1 213 słów więcej